czwartek, 14 marca 2013

Nasze zmysły są wyjątkowe

Posted by duda26 (dudaczek) on 10:06 with No comments
Człowiek ma 5 zmysłów: węch, wzrok, słuch, smak i dotyk, ale są spekulacje, ze ma też szósty, uśpiony zmysł, jest nim wszelkiego rodzaju telepatia, telekineza itp. No ale tego to raczej nauczyć się można w szkole, ja przedstawię wam kilka ciekawych faktów na temat naszych narządów zmysłu.

Dwudziesty pirewszy wiek sto lat temu

Posted by duda26 (dudaczek) on 10:04 with No comments
Zastanawiacie się czasem jak będzie wyglądał świat za sto lat? Ludzie ponad sto lat temu też zadawali sobie to pytanie, co było dość ciekawe część z ich wytworu wyobraźni się sprawdziła, jak chociażby przenoszenie całych domów, dziś jest to możliwe, dzięki wysokiej technologi i wyspecjalizowanym inżynierom, choć sto lat temu mysleli, że będziemy przennosić całe kamienice. W 1900 roku uważano, że każdy będzie miał własny latający środek pojazd i nie mineli się z prawdą, bo już powili można kupować awionetki ze składanymi skrzydłami, są niestety dość drogie. Oczyma wyobraźni widzieli HAARP, czyli maszynę do robienia pogody, te urządzenia są dopiero w fazie badań. Nasi pradziadkowie mieli też kilka absurdalnych wizji przyszłości, jak aparat dzięki któremu można patrzeć przez ścianę, chociaż współczesne urządzenia jak kamery na podczerwień mogą być bardzo podobne w działaniu. Myśleli też, że w 2000 roku ludzie  będą mogli chodzić po wodzie, dzięki podwieszeniu do niewielkich balonów. Wszystkiego możemy się dziś dowiedzieć dzięki powstałym w 1900 roku pocztówek. Pomyślcie jak wyglądać będzie świat za 100 lat.





tekst:http://niewiarygodne.pl/gid,13669224,img,13669278,kat,1017185,title,Szok-Tak-w-1900-r-wyobrazano-sobie-dzisiejszy-swiat,galeriazdjecie.html

Wulkany są też w Polsce

Posted by duda26 (dudaczek) on 09:54 with No comments
Największe i najbardziej spektakularne wulkany  możemy podziwiać na Hawajach, park Yellowstone też ma wspaniały wulkan, ale nie musimy opuszczać Polski by znaleźć się blisko wulkanów, bo my też mamy swoje własne wulkany.
Najwięcej wulkanów jest w rejonie Złotoryi, Lubania Śląskiego, Bogatyni i Zgorzelca, prawie w całej południowo-zachodniej Polsce, lecz wygasły miliony lat temu. Obecnie na Śląsku jest ponad 330 miejsc, w których zachowały się lawy wulkaniczne i osady powstałe z popiołów i bomb wulkanicznych. Jak powstały polskie wulkany? W miejscach, gdzie jedna płyta litosfery zagłębia się pod drugą, wulkany powstają wzdłuż ich krawędzi, powstają także w miejscach rozsuwania się od siebie płyt litosfery. Kształt i rozmiary wulkanu zależą od ilości i jakości wyrzucanych z głębi ziemi materiałów, a także od sposobu wydobywania się ich, występują jako pojedyncze wzniesienia lub tworzą górskie kompleksy wulkaniczne. Taki wulkan ma kanał, którym dopływają z głębi ziemi na powierzchnię lawa i materiały piroklastyczne, lejkowato rozszerzony wylot kanału nosi nazwę krateru wulkanicznego. Niektóre miejscowości leżące na pograniczu wulkanów takie jak Ostrzyca robią ze swojego wulkanu atrakcję turystyczną, można tam wejść na sam szczyt wulkanu i podziwiać stamtąd widoki.







Tekst:http://www.pgi.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1561&Itemid=1

Światowid

Posted by duda26 (dudaczek) on 09:52 with No comments
Wiara naszych przodków z przed Chrztu Polski w 966 roku, była bardziej barwna i ciekawa, ponieważ składała się z mitów, wierzeń i praktyk, które były bardziej spektakularne. Religia Prasłowian była nieco dualistyczna, ponieważ obejmowała wiele wierzeń różnych odłamów, czego dowodzą różne posągi Światowida  w zależności od lokalizacji.
W kulturze Światowida, tak jak w nowożytnej kulturze były obchodzone święta, takie jak Noc Kupały, Szczodry wieczór, czy Dziady. Sam posąg Światowida był odzwierciedleniem wielu zjednoczonych bóstw, co symbolizują jego cztery twarze, po jednej z każdej strony świata. Najlepiej zachowany i najpopularniejszy posąg Światowida można oglądać w Zbruczu, gdzie w XIX wieku wydobyto go z rzeki Zbrucz. Posąg prawdopodobnie pochodzi z góry Bohod, gdzie też odkryto tajemniczy kamienny krąg. Nazwy Światowida były różne, ale najczęściej używano nazwy Świętowita, co oznaczało Świętego pana (święt-święty i wit-pan). Było wiele świątyń pogańskich, ale w niektórych nie było świętego posągu. Co ciekawsze takie posągi nazywano też idolami. Po przyjęciu chrztu przez Polskę i Mieszka I, nakazano wszystkim strącić pogańskie posągi do rzeki, w ten sposób zakończyło się pogaństwo. Dziś coraz więcej fanów kultury Światowida wraca do korzeni i tradycji pogańskiej.

tekst:http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiatowid

Codzienne dzieła sztuki-rzeźby z opon

Posted by duda26 (dudaczek) on 09:49 with No comments

Jak wiadomo opony po zużyciu mieli się i dodaje do asfaltu, ale część z nich nie nadaje się do ponownego użycie, dlatego zamiast je palić i niszczyć środowisko, ale pewien koreański artysta Ji Yong Ho postanowił to zmienić i pokazać że nawet stare opony mogą stać się sztuką. Te niesamowite dzieła sztuki można oglądać w galerii sztuki nowoczesnej „Gana” w Nowym Jorku. Rzeźby te nawiązują niejako do przyrody i natury, gdyż po większości są to zwierzęta takie jak konie, gepardy, pająki, rekiny.

Artysta także tworzy różne baśniowe stworzenia jak smoki czy swoiste centaury. Jego sztuka pasjonuje ludzi na całym świecie i należy z niebywałą pewnością do grona artystów nowoczesnej sztuki recyklingu artystycznego, a jego dzieła przetrwają dziesiątki lat









tekst:http://polish.autonp.com/thread-118265-1-1.html

Sztuka codzienności-malowanie w kurzu

Posted by duda26 (dudaczek) on 09:45 with No comments
W wielkim zatłoczonym mieście samochody szybko się brudzą, dla niektórych może to być uciążliwe, ale Scott Wade wie że taki pozorny kurz i brud na szybach samochodu to dobry materiał na artystyczne dzieło w naszej codzienności. Tak, to nie pomyłka, jego artystycznym płótnem są szyby samochodowe. Scott mieszka w górach i drogi prowadzące do jego domu nie są asfaltowe, więc nie narzeka na brak materiału, wystarczy, że zrobi sobie małą przejażdżkę po bezdrożach San Marcos w stanie Texas.



Zaczęło się od napisów typu " umyj mnie", potem Scott zaczął coraz bardziej przykładać się do tego, teraz potrafi w kurzu namalować obrazy słynnych malarzy jak " Dziewczyna z perłą" Da Vinci.  Jak on to robi? To proste, najpierw dokładnie myje i osusza szybę, potem nakłada cienką warstwę olejku migdałowego do którego kurz lepiej przylega. Malowanie takiego dzieła trwa nawet cztery godziny, gdy już ukończy swoją pracę robi zdjęcia, by udokumentować swoją sztukę, następnie myje szybę i zaczyna od nowa. Trochę szkoda, ale może następnym razem namaluje coś jeszcze piękniejszego.









tekst:http://www.boredpanda.com/dirty-car-art-by-scott-wade
http://www.joemonster.org/filmy/28549/Scott_Wade_i_jego_brudna_sztuka